Wprowadzenie

„Pośród niesnasek Pan Bóg uderza w ogromny dzwon. Dla Słowiańskiego oto Papieża otwarty tron…” – te słowa Juliusza Słowackiego przywołane niegdyś po wydarzeniach z 16 października 1978 roku , dobrze obrazują wydarzenia teraźniejsze. Tym razem jest to tron świętości, którą już w czasie Jego pogrzebu zgromadzony na placu Świętego Piotra ogłaszał lud Boży, unosząc nad głowami transparenty z napisem: „Santo subito”.

Jan Paweł II to człowiek święty, a najlepszym tego dowodem jest fakt, że ludzkimi słowami nie da się wiernie opisać tajemnicy Największego Człowieka naszych czasów. Podobnie jak jego pontyfikatu nie sposób zrozumieć i wyjaśnić przy zastosowaniu czysto racjonalnych tłumaczeń. Można go zrozumieć tylko poprzez misterium działania łaski, za pomocą której Bóg zstępuje do człowieka i do Boga wznosi się człowiek.

Jan Paweł II to człowiek święty. Przez Niego w sposób widzialny przemawia rzeczywistość niewidzialna i dzieje Bożej ekonomii. Wszyscy to doskonale widzieli gdy całował łzy na policzkach ludzi biednych, uwalniał więźniów, obalał mury między ludźmi, a na rumowiskach kłamstwa i zbrodni bronił nowego życia. Jan Paweł II to jedna z najbardziej zdumiewających i wzruszających historii przełomu wieków. Historia ta nie zakończyła się wraz z Jego pontyfikatem. Papież z Polski jest teraz w Domu Ojca, który był Jego celem i do którego zmierzał całe życie.

Dziś stamtąd spogląda na nas, gotowy w każdej chwili pomóc nam znów czynić wielkie rzeczy. Na tym polega tajemnica Jego miłości. A o tym, że już jest wielkim naszym orędownikiem w Niebie, świadczy choćby jeden fakt.

Oto dziś, w czasie gdy na arenie międzynarodowej świadomie urządza się kpinę z Polski i Polaków za katastrofę smoleńską, poprzez wydarzenie beatyfikacji znów jakby słyszymy: „Nie lękajcie się!” I jeszcze głośniej: „Ojczyzno moja kochana, Polsko... Bóg cię znów wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna. Zawiłe dzieje ludzkości obfitują w wiele punktów zwrotnych i doniosłych wydarzeń. Trzeba nam jednak zrozumieć, że beatyfikacja największego z synów naszej Ojczyzny to coś o wiele bardziej wyjątkowego niż wygrane elekcje, zawarte koalicje, czy giełdowe wykresy. Dlatego w naszym bezustannym pośpiechu trzeba nam uświadomić sobie, że ten czas jest czasem łaski. „Pan Bóg uderza w ogromny dzwon” Nieprzypadkowo w Niedzielę Bożego Miłosierdzia, którego światu tak bardzo dziś potrzeba… (Sebastian Karczewski)

Mamy wzorzec postawiony światu. Jan Paweł II pozostawił nam bogaty program, iż starczy na nasze całe życie i dla przyszłych pokoleń.

Niech ta beatyfikacja pomorze naszemu narodowi oprzeć się na wierze i żeby ta wiara była bardziej żywa. Niech każde spotkanie w modlitwie z Janem Pawłem II zmienia nasze życie na lepsze. Prośmy, aby pomógł nam zjednoczyć się w rodzinie i Ojczyźnie, pomógł zawołać nam jednym głosem narodu My chcemy Boga. Ja chcę dołożyć do tego wielkiego daru jaki otrzymujemy swoje skromne wiersze o największym z Polaków papieżu Janie Pawle II.