www.wojciechprzybylowicz.pl

* "Chrzest Mieszka I  996 rok"

Niemalże po tysiącu lat od narodzin Jezusa,
gdy prawie cała Europa była już chrześcijańska,
nadszedł czas na plemiona słowiańskie.

Serce króla poganina Mieszka I napełniło się mądrością i odwagą.
Rozstał się ze złem, z nałożnicami i bożkami.
Zawierzył Bogu, nie obawiając się zemsty bożków.

Z polityczną roztropnością prosił króla Czechów Bolesława
o pośredniczenie w przyjęciu chrztu.

Poślubił po katolicku jego córkę Dąbrówkę,
dziewicę zacnych i szlachetnych obyczajów.

Wraz z małżonką położył pieczęć
pod świętość i monogamiczność małżeństw w naszym narodzie.

Tym pierwszym wyrzeczeniem się zła
Mieszko scalił ludy słowiańskie w jeden naród – Polan.
Uniknął podbicia i traktowania Słowian jako ludów barbarzyńskich.

Przyjął uroczyście wraz z królewskim dworem, chrzest od biskupa Jordana
w obecności świadków chrzestnych, czeskiego króla Bolesława i żony Dąbrówki
Książe Mieszko z łowcy niewolników stał się Bożym władcą.
W chrzcie Duch Święty wstąpił w naszego księcia na Ostrowie Tumskim.
Na tym źródle świętości, tworzono pierwsze parafie, budowano kościoły, sprowadzano księży.

Rozpoczęło się scalanie plemion słowiańskich pod znakiem krzyża.
Naród zaczął się odradzać i kształtować w Jezusie.

Jesteśmy jedynym państwem świata,
które miało swój początek w chrzcie świętym.

Nigdy już od tego momentu
nie pozwoliliśmy sobie wyrwać polskości i wiary,
uzyskanej przez chrzest.

Chrzest przemienia narody i państwa - przemienia człowieka.

Przez uświęcenie w sakramencie chrztu
przechodzimy z ludzkiej egzystencji w Boski świat ducha.

Naród polski nie istniałby bez chrztu.
Zostalibyśmy podbici i wchłonięci przez sąsiednie narody.
Od chrztu Mieszka zaczyna się nasza historia z Bogiem.

Chrzest króla Mieszka I otworzył nam zamknięte bramy Europy.
Otworzył dostęp do świętości plemionom słowiańskim.
Wcielił naród w królestwo dzieci Bożych, we wspólnotę Kościoła,
którego głową jest Chrystus.
Zostaliśmy włączeni w historię narodów, w historię zbawienia.

Poprzez chrzest my Polanie otrzymaliśmy łaskę odpuszczenia grzechów i życie wieczne.

Od tej pory nikt nie mógł nas nazywać poganami, barbarzyńcami.

Przez chrzest otrzymaliśmy godność narodu chrześcijańskiego.

Znacząc nasze ziemie chrześcijańskim Bogiem,
Mieszko zbudował kościół w Gnieźnie i na tej Bożej podstawie umocnił i ustanowił stolicę Polan.

W Duchu Świętym, pod znakiem krzyża rodziła się nasza tożsamość narodowa wśród narodów europejskich.

Staliśmy się suwerennym państwem wśród
„Unii Chrześcijańskiej Europy.”
Geniusz Mieszka polegał na jego wielkiej wierze i politycznej wizji – oddał swoje państwo gnieźnieńskie, dokumentem „Dagome iudex” pod opiekę papieża.
To zaowocowało potęgą naszego państwa za czasów Bolesława Chrobrego i owocuje nieprzerwanie.
W czasach Mieszka wyprzedziliśmy Czechów - to my mieliśmy pierwsze biskupstwo w Gnieźnie.

Na ziemie polskie w 997 roku został zaproszony zacny misjonarz,
apostoł, biskup z Czech - Wojciech, zwany Adalbertem,
który swoją krwią uświęcił ziemię Polan.

Został patronem Polski, Czech, Litwy i Węgier.
Zasiał ziarna męczeńskich świętości.

Ale zło nigdy nie przestaje działać, osiągnęło swój skutek w 1079 roku
- w którym to biskup Stanisław ze Szczepanowa zostaje haniebnie zamordowany.

Bóg coraz bardziej otwiera nam skarby Miłości.

My Polacy niesiemy wiarę w Jezusa sąsiednim narodom.
Z naszego kraju wychodziły i wychodzą Iskry Boże na cały świat.

Zło, hydra wielogłowa, przez wszystkie wieki
atakuje dobro, atakuje chrześcijaństwo
i tak do dzisiaj zasiewa podziały w narodzie,
szarpie i rozrywa naród bezbożnictwem,
podziałami wewnętrznymi,
wzmaga walkę z Bogiem Miłosierdzia, z Bogiem Miłości.

Walczmy pod znakiem krzyża o spójność narodu.
Odradzajmy się w chrzcie świętym.
Zwracajmy się do Miłosierdzia Bożego.
Powiedzmy Bogu - niech Twoja wola wypełnia się w naszym narodzie.
Budujmy Świątynię Opatrzności Bożej dla naszego narodu.
Budujmy świątynie w naszych sercach,
poprzez Najświętszą Matkę Łaskawą i Zwycięską,
najskuteczniejszą naszą pośredniczkę z Jezusem.

Bogurodzico! Do Ciebie wołamy, nad złem daj nam zwycięstwo!

Dziękujmy Bogu za chrzest, za 1050 lat naszego narodu, naszej ojczyzny.
Polska bez chrześcijaństwa, nieprzetrwałby, zaborów, faszyzmu i komunizmu.

Dziękujmy za polskich świętych - naszych orędowników.

Dziękujmy Bogu za Polskę - za obecnych rządzących.

Niech woda chrztu świętego, obfitego w łaski Boże, płynie poprzez naszą Ojczyznę, wszystkimi rzekami i strumieniami, przez następne stulecia i nadal odnawia, w każdym pokoleniu każdego Polaka gdziekolwiek on jest i kim jest.

Niech z naszego kraju wypływa na wyschniętą Europę i świat.
Tak nam dopomóż Boże.

Chrzest Polski niech będzie w naszych sercach, niech nam daje siłę, dumę narodową, i jedność.